Oddałabym wszystko żeby moja mama przynajmniej od czasu do czasu przyszła do mojego pokoju pogadała ze mną od serca, przytuliła, pocieszyła, doradziła. Ale oni są zajęci pracą nie mają dla mnie czasu.
Czasami się zastanawiam po co ja się na tym świecie urodziłam? Nigdy was to nie zastanawia... Bo mnie tak, myślę o tym dniami i nocami. Można powiedzieć, że tylko z Mel mogę pogadać jak z matką.
Ona mnie doskonale rozumie i pomoże mi we wszystkim. Kocham ją za to.
Nie lubię chwalić się tym, że mam kase na co dzień. Dla mnie to jest przekleństwo. Przez to nie mam rodziców, jestem jedynaczką i dla mnie też to jest ciążkie.
Ok omijając to co się dzieje w mojej rodzince...
Mamy koniec wakacji i razem z Mel ten czas wykorzystujemy aktywnie. Chodzimy na plaże na basen itp. Jest poprostu świetnie < 3
Za 2 dni rozpoczne dojrzalsze życie, liceum i jej odpowiedzialne decyzje to będzie coś.
*
bo w chwilach smutku, wśród natłoku przygnębiających myśli, fajnie jest się natknąć na taką, że jednak jest się komuś potrzebnym..
że dzięki nam kiedyś na czyjejś twarzy pojawił się uśmiech
i że dzięki nam może pojawić się jeszcze niejeden...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz